Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
Zeus Wariat posród świrów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 28 maja 2011 15:30

Dim lights Embed Embed this video on your site

Tekst piosenki:


Miałem być dobry i miły,
Lecz korby wróciły,
W kraju ospy i kiły,
Końcem ostrym do żyły.
Przeciskam wasze zardzewiałe normy i mity,
Leki mi nie pomogły, wołaj siostry co by mi mogły dać coś na tą oryginalność
Bo talent mam, a nie pasuję tutaj
Jak na złość.
Co gorsza, nie żałuję za grosz,
Mam was za stado pajaców.
Ponad to z premedytacją,
Oddaję mocz na środku placu.
Wśród wariatów, tu mnie mają za czubka
Więc mnie nie próbuj łapać za słówka.
Bo lubię się ubrać,
Serio, jak mało który
A na ten sezon mi pasuje kurtka z twojej skóry.
Z natury jestem słodki
Tak to mnie wychowała mama.
Lecz ten pierdolony świat przerobił anioła na chama.
Chcą bym odwiedzał dwa kościoły co weekend.
Prędzej wpadnę do szkoły obwieszony plastikiem.

Ref.: Jeżeli wszyscy wokół mnie tu są normalni

I to oznacza, że mam być taki jak oni
Może od razu mnie zakujcie w kajdanki
Bo ja to będę konsekwentnie pierdolił.
Jeżeli wszyscy żyją tak, jak musi każdy
A każdy inny jest tępiony jak wirus
Możecie poduszkami mi obłożyć ściany
I wymontować klamki i zamknąć wśród świrów.

Czasami myślę, że mi nie potrzeba skrzydeł

Stoję nad wami nawet jak odwiedzam kibel.
Mógłbym podcierać się tym waszym, płaskim, szarym życiem
Bo w waszej galaktyce nawet wynik lotto łatwo jest przewidzieć.
Macie mnie za kosmitę, bo nie myślę jak wy
Pieprzone liczby w statystyce.
Przy mnie nie znaczycie nic.
Jak dla mnie moglibyście gryźć ziemię
Moje IQ starczyłoby na całe wasze pokolenie.
Mnie nie porównuj do siebie.
To mnie obraża.
Jesteś zerem, burkiem na łańcuchu u gospodarza.
Nie wykształciła ci się w mózgu wyobraźnia ("parobie?")
I nawet brama przed domem ci się nie mieści w głowie.
Ja latam jak po psychotropie na trzeźwo.
Wywracam ludziom świat na lewą stronę.
(Łapiesz to?)
Może traktować jak chorobę moje akcje są.
Lecz czy ktokolwiek jeszcze pewny jest, kto tu ma rację?

Ref.: Jeżeli wszyscy wokół mnie tu są normalni

I to oznacza, że mam być taki jak oni
Może od razu mnie zakujcie w kajdanki
Bo ja to będę konsekwentnie pierdolił.
Jeżeli wszyscy żyją tak, jak musi każdy
A każdy inny jest tępiony jak wirus
Możecie poduszkami mi obłożyć ściany
I wymontować klamki i zamknąć wśród świrów.

Myślisz, że ja chcę kontrowersji,

Jeden z drugim idiota.
Kontrowersyjna to jest kurwa, dla mnie wasza głupota.
To co podoba się wam, ja szczerze pieprzę.
Bo to co świeże traktujecie tak jak Mamoń w "Rejsie".
Ja mam obiekcje, tak
Łatwo je łączę z odwagą.
Czasem się czuję tak jakbym tu wpadł na rekolekcje nago.
Tak łatwo kurwa was wprowadzić w osłupienie.
Że support powinienem mieć przed każdym numerem.
Śmieszą mnie wasze idee.
Dla mnie to jest parodia.
Jestem z przyszłości,
Wam bliżej do wynalezienia ognia.
Twój dziadek to pieprzony, prosty aminokwas.
Przestań słuchać,
Zdejmij spodnie, bo srasz.
Bo wchodzę z butami na ołtarz.
Z bluzgami w wierszach.
I koło chuja lata mi, czy to potępiasz.
Czy to potencjał, czy perwersja
To przyszłość oceni.
Bo dla mnie wszyscy tu jesteście zdrowo popierdoleni.

Ref.: Jeżeli wszyscy wokół mnie tu są normalni

I to oznacza, że mam być taki jak oni
Może od razu mnie zakujcie w kajdanki
Bo ja to będę konsekwentnie pierdolił.
Jeżeli wszyscy żyją tak, jak musi każdy
A każdy inny jest tępiony jak wirus
Możecie poduszkami mi obłożyć ściany
I wymontować klamki i zamknąć wśród świrów.

Poprawiony: poniedziałek, 30 maja 2011 17:54
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

Google